"Poziom snowboardu jest tu dobry, jak na pustynię"
28.07.2010
Znany w Polsce jibber i nie tylko, Maciek Długosz znalazł sobie dość ciekawy sposób na spędzenie wakacji. Nasz rider postanowił zarobic troche jeżdżąc... w Dubaju. Pracę w Ski-Dubai znalazł dzięki informacji na naszym portalu, także jak widać warto nas czytać ;).
Przedstawiamy wam wywiad, jaki udało nam się przeproawdzić z Maćkiem, z którego dowiecie się wielu ciekawych rzeczy na temat tego dość egzotycznego dla snowboardzistów kraju.
Snowboards.pl: Jak to się stało, że snowboardzista trafił do Dubaiu i uczy tam Arabów jeździć na desce?
Maciej Długosz: Nazwałbym to zupełnym przypadkiem, ale tak naprawdę nie mogę. Pewnego dnia przeglądałem newsy na portalu snowboards.pl, jak co dzień zresztą. Po kilku chwilach moją uwagę przykuł temat „Praca w Dubaju latem”. Kilka kliknięć później bez większego zawahania napisałem maila na podany adres. Po kilku dniach dostałem pierwszą odpowiedź, i tak po niecałym miesiącu mailowania wylądowałem w Dubaju.

Snowboards.pl: Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przybyciu do tego miasta?
Maciej Długosz: Podróż trwała praktycznie cały dzień, więc w Dubaju byłem około 22 czasu lokalnego. Pierwsza rzecz, która mnie urzekła dość mocno, to niesamowity widok na Dubaj z okna samolotu (jeśli chodzi o widoki, Dubaj zdecydowanie piękniej prezentuje się nocą niż za dnia). Pierwszy szok i lekkie przerażenie pojawiło się w momencie wysiadania z samolotu. Niesamowite uderzenie gorącego powietrza i strasznie niskiej wilgotności, jakbym wszedł do rozgrzanego piekarnika.
Snowboards.pl: Czym dokładnie zajmujesz się w Ski Dubai?
Maciej Długosz: Pierwszy tydzień opierał się głównie na pracy w wypożyczalni sprzętu oraz odzieży i obuwia oraz zapoznanie się z kompleksem i jego funkcjonowaniem (Ski-Dubai oferuje pełne wyposażenie, zaczynając od kombinezonów, kurtek, spodni, obuwia a nawet skarpet, kończąc na sprzęcie narciarskim czy snowboardowym). Początkowo byłem tym trochę zniesmaczony, gdyż moje kwalifikacje są „trochę” wyższe, ale serwis czy wypożyczalnia nie były dla mnie żadną nowością, tak więc jakoś to zleciało. Drugi tydzień był już lepszy, gdyż pół zmiany spędzałem w wypożyczalni, a potem praca w Szkółce Narciarskiej/Snowboardowej. W międzyczasie poznałem Managera stoku Jamesa, który jest 28- letnim zapalonym snowboardzistą, tak więc wspólna zajawka zaowocowała pewnego typu awansem. I tak trzeci tydzień zacząłem pracą w SKI-PATROL. Jest to coś podobnego do polskiego GOPR czy TOPR, Ale dodatkowo są to swego rodzaju służby porządkowe na stoku. Co mnie najbardziej ucieszyło, to fakt że dostałem propozycję prowadzenia zajęć freestyleowych z lokalnymi dzieciakami. Generalnie nie wygląda to stricte jak szkolenia, a raczej luźne 3 godzinne sesje slopestyle. Oczywiście skorzystałem, gdyż po pierwsze pomagam lokalnym dzieciakom podnosić umiejętności, ale równocześnie sam się rozwijam jeżdżąc z nimi. Dodatkowo co dwa tygodnie organizowany jest tzw. Freestyle Night Session, na którego potrzeby wraz z Jamesem i resztą ekipy przygotowujemy za każdym razem jakiś nowy setup przeszkód. Jednym słowem, nie mogłem chyba sobie wymarzyć lepszego zajęcia.

Snowboards.pl: Dubai leży na środku pustyni, skąd wzięło się tam zainteresowanie sportami zimowymi, czy dużo ludzi przychodzi do hali Ski Dubai?
Maciej Długosz: Rzeczywiście Dubaj to głównie pustynie, Ciekawostką jest, że jeszcze niecałe 6 lat temu nie było tu praktycznie połowy obecnych dziś budynków. Do końca nie jestem pewien skąd wzięło się w Dubaju zapotrzebowanie na sporty zimowe. Zapewne chodziło o potrzebę posiadania czegoś niepowtarzalnego co ściągnie masę turystów, a cóż innego mogło by to być jak nie kryty stok na środku pustyni. Zdecydowanie strzał w dziesiątkę. Hala Ski-Dubai cieszy się tu dużą popularnością i jest odwiedzana przez ogromne ilości ludzi, dodatkowo usytuowana jest w „Mall Of The Emirates” jednym z największych centrów handlowych/rozrywki w Dubaju, aczkolwiek zdarzają się też dni luźniejsze i spokojne. Zazwyczaj jest to sobota i niedziela.
Snowboards.pl: Jak to jest wchodzić z 40-stopniowego upału pod dach i zakładać deskę? Nie złapałeś jakiegoś przeziębienia od zmiany temperatur?
Maciej Długosz: Do zmian temperatur jak i do upałów 45-50-stopniowych można się przyzwyczaić, ale jestem zaskoczony, gdyż szczęśliwie żadne przeziębienie mnie jeszcze nie dopadło. Oczywiście wchodząc na teren Mall Of The Emirates temperatura w miarę stopniowo się zmienia. Także nie jest jakoś tragicznie, aczkolwiek przeziębienia, katary i bóle gardła to codzienność w Dubaju.

Snowboards.pl: Jaki jest poziom arabskich snowboardzistów?
Maciej Długosz: Jest kilka dobrze zapowiadających się dzieciaków, ale wielu nie nazwałbym czystymi Arabami. Dubaj to jedna wielka mieszanka kultur i narodowości. Wielu z tych dzieciaków to nawpół Arabowie/Anglicy, Arabowie/Amerykanie czy Arabowie/Irlandczycy, itd. Ogólnie rzecz biorąc, poziom jest bardzo dobry jak na pustynię, a do tego dzieciaki chłoną wiedzę jak gąbka wodę i mają dużą zajawę na snowboarding.
Snowboards.pl: Twoją pasją jest freestyle, który sprawia, że snowboardem zaczyna się interesować coraz więcej osób. Czy w Dubaiu, młodzi snowboarderzy również próbują swoją sił na railach i hopach?
Maciej Długosz: Oczywiście, jak już wspomniałem wycześniej, dzieciaki maja bardzo dużą zajawę na snowboarding, a dodatkowo scena skateboardowa rozwija się tutaj dość dobrze, co jak wielu się domyśla ma duży wpływ na snowboarding. Jak na razie w hali mamy 2 hopki, jeden rail płaskownik i 3 boxy, ale niedługo się to zmieni, gdyż rozmawiałem wstępnie z Jamesem na temat nowych przeszkód, i już teraz mogę powiedzieć, że niebawem będziemy mieć nowego double kink raila, kink raila i kilka innych przeszkód. Zmodyfikujemy również hopy i dodamy trzecią. Lokalesi interesują się zarówno jibbingiem jak i hopami, także będą mieli gdzie się pobawić. Sam osobiście nie moge się doczekać nowych przeszkód.

Snowboards.pl: Czy coś Cię szczególnie zdziwiło lub zaskoczyło zarówno w samym Dubaiu, jak i na stoku?
Maciej Długosz: Oj Dubaj zadziwia jak również irytuje często. Masa plusów jak i minusów. Ciężko na razie o tym mówić gdyż z dnia na dzień pojawia się coś nowego....
Kilka zalet które już poznałem :
- - Ludzie są bardzo życzliwi, uśmiechnięci
- - Masa przepysznego jedzenia z całego świata
- - jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie (można bez obaw zostawić otwarte auto, czy portfel na ławce, bądź jakieś osobiste rzeczy będąc pewnym że nikt się do nich nie dobierze :) )
- - Dobra komunikacja miejska - metro, autobusy, Tanie taksówki
Wady ? Hmmm
- - może się wyda śmieszne, ale w metrze czy autobusie nie można spożywać żadnych pokarmów, nawet guma do żucia jest zabroniona
- - straszliwe upały
- - Okres postu zwany „Ramadan” - co wiąże się z zakazem spożywania napojów bądź pokarmów w miejscach publicznych czy palenia tytoniu, obowiązującym od 4 rano do 19:30 wieczorem przez 40 dni (szok)
Generalnie Zjednoczone Emiraty Arabskie żądzą się swoimi pogmatwanymi prawami, których nieprzestrzeganie może skończyć się aresztem i deportacją. Także trzeba mieć się na baczności
Snowboards.pl: Jacy są młodzi snowboardziści z Dubaiu, o co najczęściej Cię pytają?
Maciej Długosz: Snowboardziści w Dubaju są zapewne tacy jak i na całym świecie, uwielbiają to co robią, są radośni, chcą się rozwijać. 70% to nastolatki, także zwariowani, pomysłowi ludzie.
Pierwsze z pytań jakie usłyszałem po kilku dniach jazdy to:
- - Jak masz na imię ( i tu był mega problem bo większość nie potrafiła wymówić mojego imienia )
- - Skąd jesteś?
- - Ile masz lat?
- - Jak długo jeździsz?
- - Czy jesteś sponsorowany? Nie? Dlaczego?
- - Czy w Polsce są góry i naturalny śnieg?
- - Co wolisz bardziej: jibbing czy hopy?
- - Co nowego nam dziś pokażesz?
Oraz masę innych pytań których w tym momencie nie jestem w stanie sobie przypomnieć

Snowboards.pl: Wielkie dzięki za rozmowę!
Maciej Długosz: Jeśli moge to chciałbym dodać podziękowania:
- Chciałbym serdecznie podziekować portalowi snowboards.pl za to, że news „Praca w Dubaju latem” ujrzał światło dzienne, a sobie że go znalazłem :)
- Mamie i Tacie za to, że zrobili wszystko abym mógł uprawiać sporty od najmłodszych lat i mimo wzlotów i upadków wpoili mi, żeby nigdy się nie poddawać. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego jaki jestem.
- Basi P, dziękuje i przepraszam.
- Ekipie all-fours.ownlog.com, KTT home video i wszystkim z którymi miałem okazje dzielić cudne chwile na desce.
- Oraz masie ludzi których imion nie wymieniłem.

Rozmawiał Kajtek (Snowboards.pl) / fot. Maciek Długosz